Nie chce mi się już żyć. Ciągle tylko do szkoły i do domu. A w szkole coraz gorzej. W tamtym roku byłam najlepszą uczennicą... Dobrze powiedziane - byłam. Ja nie chcę być najlepsza. Chcę tylko zdać do następnej klasy. No i mieć kilka bardziej pozytywnych ocen. A niektórzy posądzją mnie o chęć bycia najlepszą... I to moja przyjaciółka - tylko ona. Nie wiem jak można być tak zazdrosnym o wszystko. Ja nie jestem zła, gdy dostaje dobrą ocenę, ale jak ja dostaję, to ona by mi oczy wydrapała. I od razu zaczyna się żalić, że jest najgorsza. Nie wiem co lepsze - gorzej się uczyć i być bardziej szczęśliwym, czy dobrze się uczyć i przewegetować życie... Chyba wybieram pierwsze. Kiedyś miałam tylką tą jedną przyjaciółkę, teraz to się zmienia. Ludzie dostrzegają we mnie coś fajnego i doceniają mnie... Nie lubię ludzi fałszywych... Na pewno będzie lepiej... Jak narazie ukojenia szukam w muzyce Placebo :)
Najnowsze Wpisy
lady-of-the-flowers : :
Linki
Brak linkówArchiwum
Kalendarz
| pn | wt | sr | cz | pt | so | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 1 | 2 |
| 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 |
| 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 |
| 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 |
| 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 |

